Jak p贸jd臋 na imprez臋 to nikt nie poprosi mnie do ta艅ca i b臋d臋 podpiera膰 艣ciany. Jak nie zalicz臋 tego egzaminu to koniec ze mn膮. Na pewno si臋 pomyl臋. Nie uda mi si臋. Nigdy nie wyjd臋 z depresji, ju偶 zawsze b臋d臋 przygn臋biona. Zadzwoni艂 do mnie, na pewno ju偶 nie chce si臋 ze mn膮 spotyka膰. Wyrzuc膮 mnie z pracy. 5. Czytanie w Pok艂贸cili艣my si臋 o Dracona - Fred zrobi艂 wielkie oczy gdy powiedzia艂a jego imi臋 -Jaa stwierdzi艂am ,偶e mo偶e nie jest taki z艂y , 偶e mo偶e to wszystko to wina jego matki i ojca aa oni zacz臋li na mnie krzycze膰 i Rron powiedzia艂 偶e Malfoy mia艂 racj臋 nazywaj膮c mnie g艂upi膮 szlaam膮 a Harry przytakn膮艂 - Dlaczego on si臋 nie odzywa? Kiedy facet si臋 nie odzywa, ty te偶 tego nie r贸b: z艂ota zasada Co robi膰, gdy facet si臋 nie odzywa: 3 porady 1. Zadaj sobie pytanie, czy warto 2. Urwij z nim kontakt 3. Wykorzystaj si艂臋 medi贸w spo艂eczno艣ciowych Dlaczego on si臋 nie odzywa: podsumowanie Dlaczego on si臋 nie odzywa? Na oficjalnym profilu na Facebooku produkcji pojawi艂a si臋 zapowied藕 nowego odcinka, na kt贸rym wida膰, jak m臋偶czyzna pakuje rzeczy 偶ony. "Pok艂贸cili艣my si臋 z Zuzi膮, 偶e nie chc臋 jecha膰 do Niemiec, a te艣ciowa gada 'jed藕, jed藕, bo b臋dzie dobry byt', a po ja tam pojad臋?" - powiedzia艂 na nagraniu bohater produkcji. Obecnie w poniedzia艂ek postawi艂am spraw臋 tak 偶e chce wiedzie膰 czy jest sens dalszej znajomo艣ci. Zadzwoni艂 do mnie i powiedzia艂 偶e chce mi po艣wi臋ci膰 wi臋cej czasu i napewno nie zamierza zakanczac znajomo艣ci tylko 偶e ten tydzie艅 ma bardzo ci臋偶ko i od tej pory ju偶 si臋 nie odzywa. Ja te偶 nie pisze. Kary finansowe to nie moje kompetencje, tutaj zadecyduje dyrektor sportowy i zarz膮d. Kara dzia艂a przez chwil臋, a ja wierz臋 w s艂owo 艣wiadomo艣膰. Widz臋 sportow膮 z艂o艣膰 w swoim zespole i . 14 odp. Strona 1 z 1 Ods艂on w膮tku: 4392 14 pa藕dziernika 2009 15:15 | ID: 62980 Poznalismy sie niedawno i od razu cos zaskoczy艂o. Wymienilismy sie numerami i mielimy sie umowic na spotkanie ale on sie nie odzywa. Caly czas o nim mysle a on nic. Taka niepewnosc jest najgorsza. Dlaczego faceci juz tacy sa ze roznieca nadzieje na cos fajnego mowia ze wszystko super zadzwonia spotkamy sie a potem zapada cisza? :((( 14 pa藕dziernika 2009 15:17 | ID: 62986 Albo jest zaganiany i naprawd臋 nie ma na to czasu, albo w jego mniemaniu co艣 nie zaskoczy艂o jednak mi臋dzy Wami. Takie jest moje zdanie. 14 pa藕dziernika 2009 15:17 | ID: 62987 a mo偶e cos si臋 sta艂o i watro samemu zadzwoni膰 lub spr贸bowa膰 si臋 skontaktowa膰... czasami bywaja dziwne zbiegi okoliczno艣ci 3 Bulinka Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 18-02-2009 22:24. Posty: 2779 14 pa藕dziernika 2009 16:09 | ID: 63017 Mo偶e numer zagubi艂,tak mo偶e by膰 ,warto zrobi膰 ten pierwszy korok i zadzwoni膰 albo sms 14 pa藕dziernika 2009 20:14 | ID: 63075 Obejrzyj koniecznie film "Kobiety pragn膮 bardziej". Tam jest wszystko na ten temat. 5 Lara73 Zarejestrowany: 17-04-2008 09:04. Posty: 849 14 pa藕dziernika 2009 20:34 | ID: 63078 wy艣lij sms-a albo zadzwo艅, a jak sie bedzie wykr臋ca艂, to daj sobie spok贸j 6 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 14 pa藕dziernika 2009 21:00 | ID: 63089 zadzwoni艂abym sama po pewnym po rozmowie b臋dziesz wszystko wiedzia艂a...3mam kciuki:) 7Anonim (viakom) (autor w膮tku) 19 listopada 2009 19:04 | ID: 80318 Tyle czasu minelo i nie zadzwonil :(( A ja mysle o nim do tej pory :(( Boje sie pierwsza odezwac zeby sie nie osmieszyc :(( Co robic? 19 listopada 2009 19:43 | ID: 80328 Dobrze ci dziewczyny radz膮. Zadzwo艅 i spytaj co s艂ycha膰. Uwierz, 偶e sie nie o艣mieszysz. Je艣li rozmowa sie rozwinie to dobrze, je艣li nie, to juz b臋dziesz wiedzia艂a co i jak. 20 listopada 2009 07:38 | ID: 80403 nie o艣mieszysz si臋 - a jak nie b臋dzie chcia艂 z Toba si臋 spotka膰 czy rozmawia膰 to przynajmniej b臋dziesz wiedzia艂a na czym stoisz... 20 listopada 2009 08:28 | ID: 80429 pewnie 偶e zadzwo艅 a jak si臋 boisz to chocia偶 smsa wy艣lij jak odpisze to znaczy 偶e nie zapomnia艂 a jak si臋 nie odezwie to ju偶 b臋dziesz wiedzia艂a na czym stoisz! najgorsza jest niewiedza! 11 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 20 listopada 2009 10:41 | ID: 80582 popieram, spr贸buj si臋 do niego odezwa膰. 25 listopada 2009 16:19 | ID: 82839 Dzieczyno :) pami臋taj Facet to zawsze Facet ... z nimi to jak z dzi膰mi cierpliwie i ze sposobem :P 3m si臋 13 Bulinka Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 18-02-2009 22:24. Posty: 2779 25 listopada 2009 19:54 | ID: 82908 26 listopada 2009 11:11 | ID: 83127 daj sobie z nim spok贸j...nies艂owny od poczatku... Sprawa zab贸jstwa Ma艂gosi Krajniewskiej z Chojnic44:15July 27, 2022Sprawa zab贸jstwa Izabeli Szwajkosz, kt贸ra zarejestrowa艂a w艂asn膮 艣mier膰. 33:26July 26, 2022Sprawa zab贸jstwa Ewy Serafin z Krosna Odrza艅skiego18:54May 24, 2022Tylko prawda - Zbigniew Wo艂oszynHistoria tajemniczej 艣mierci warszawskiego fizyka, Zbigniewa Wo艂oszyna, kt贸ry prowadzi艂 badania nad ska偶eniem powietrza po wybuchu reaktora j膮drowego w 01, 2022Butelka wody - Piotr SikoraSprawa zab贸jstwa 21-letniego Piotra Sikory na stacji benzynowej w Egiertowie (woj. pomorskie).17:12May 01, 2022Sprawa zab贸jstwa Krzysztofa Kuca10:37April 30, 2022NASTOLATKA zabita za D艁UGI? - Kasia SAWICKA24 kwietnia 2017 roku, w godzinach wieczornych Katarzyna Sawicka wysz艂a z domu rodzinnego w Stanach Du偶ych. Po kilku dniach w lesie znaleziono jej zw艂oki. Cia艂o by艂o zmasakrowane. Kto i dlaczego zabi艂 Katarzyn臋?20:20March 04, 2022Chora MI艁O艢膯 nad Bia艂ym Dunajcem - Ewa i JanekEwa pozna艂a Janka, gdy mia艂a 11 lat, on 25. Gdy dziewczyna sko艅czy艂a 15 lat, zostali par膮. Lata wykorzystywania seksualnego i brak wsparcia ze strony doros艂ych doprowadzi艂 do 19, 2022ZAGINI臉CIE Ani z Simoradza - Anna JA艁OWICZOR24 stycznia 1995 roku w Simoradzu (woj. 艣l膮skie) zosta艂a uprowadzona 10-letnia Ania Ja艂owiczor. Mimo up艂ywu blisko 27 lat, wci膮偶 nie wiemy co si臋 Ni膮 sta艂o. 01:01:46December 13, 2021艢MIER膯 dziewczyny z PLAYBOYA - Paula SLADEWSKIHistoria brutalnej zbrodni na Pauli Sladewski (tancerce i modelce). Paula i jej ch艂opak udali si臋 na imprez臋 w nocnym klubie w Miami, z kt贸rej wr贸ci艂 tylko on. Kto skrzywdzi艂 Paul臋?32:04October 31, 2021Prywatna IMPREZA w APARTAMENCIEAngie Barlow uda艂a si臋 na prywatn膮 imprez臋. Przed jej rozpocz臋ciem wys艂a艂a do przyjaci贸艂ki smsa z adresem oraz nast臋puj膮c膮 wiadomo艣ci膮: "to na wypadek, gdybym zagin臋艂a". Dziewczyna nie wr贸ci艂a z tego 21, 202124:25July 14, 2021 napisa艂/a: Gosiaaa 2008-02-09 09:25 Czesc mam 16 lat, a juz mam problemy z ch艂opakiem! Mo偶e to wyda膰 si臋 dla niekt贸rych dziwne, ale tak jest. Bardzo cz臋sto k艂贸ce si臋 z nim o bzdury tak naprawde. Ostatnio by艂a taka sytuacja, 偶e chcia艂 si臋 spotka膰 z dziewczyn膮 kt贸r膮 kompletnie on nie zna i ja te偶. Bardzo si臋 pok艂贸cili艣my. Napisa艂am do tej dziewczyny 偶e nie chce 偶eby on si臋 z ni膮 spotka艂! Dobrze zrobi艂am??? Nawet wzie艂am numer do niej od niego z telefonu. Wiem o tym 偶eby mnie nie zdradzi艂 bo on nie jest taki... ale jednak obawe mam. Teraz te偶 si臋 bardzo pok艂贸cili艣my o to 偶e niby ja go k艂amie..呕e nie powiedzia艂am mu prawdy to co kiedy艣 mnie z kim艣 艂膮czy艂o... Cho膰 tak naprawde on o wszystkim wie..Rozmawia艂am z jego koleg膮 i on powiedzia艂 偶e m贸j ch艂opak lubi czasami si臋 pok艂贸ci膰 bo to jest adrenalina w zwi膮zku takie napi臋cie..tylko on nie wie jak ja wtedy cierpie :( Czy to jest normalne?? Naprawde nie wiem co ja mam robi膰??? Porozmawia膰?? To co mam mu powiedzie膰??? :confused: Nie potrafie z nim zerwa膰 bo go zabardzo KOCHAM.. Prosze pom贸偶cie mi.. b艂agam napisa艂/a: Lonka1989 2008-02-09 10:55 Ile czasu szuka艂am ciebie to ja nie mog臋 ;) ju偶 zaraz Ci odpisze;) napisa艂/a: Lonka1989 2008-02-09 11:02 Dobrze zrobi艂a艣,偶e wzi臋艂a艣 numer do tej dziewczyny. Zaufaj mu ale lepiej trzymaj r臋k臋 na pulsie. A tw贸j ch艂opak jest jaki艣 dziwny;( chce spotyka膰 si臋 z dziewczyn膮 kt贸rej nie zna, po co??? 偶eby szuka膰 ju偶 nowej dziewczyny? spytaj mu si臋 czy ty mu ju偶 nie wystarczasz czy jak? czemu chce si臋 z ni膮 spotka膰? i czy nie lepiej 偶eby艣cie sp臋dzili ten czas razem a nie na spotykaniu z nowymi ludzi,kt贸rzy wam do szcz臋艣cia nie s膮 zdaniem powinna艣 powiedzie膰 mu,偶eby tego ci nie robi艂 bo ty go kochasz i to ci臋 boli. a je艣li to nie poskutkuje to zadzwo艅 do tej dziewczynie i powiedz 偶eby da艂a sobie z twoim ch艂opakiem spok贸j bo jest zaj臋ty. Pozdrawiam napisa艂/a: Gosiaaa 2008-02-09 11:08 Te偶 si臋 go pyta艂am po co... a on 偶e to bedzie tylko kole偶anka..呕e nic wi臋cej nie bedzie... Wiele rzeczy mu m贸wi艂am to on odrazu si臋 oburza艂.. i m贸wi艂 " no w艂asnie a m贸wisz 偶e mi ufasz.." Z t膮 dziewczyn膮 pisa艂am.. ona w jaki艣 sposob mnie zrozumia艂a i powiedzia艂a 偶e odemnie by zale偶a艂o to spotaknie ale je偶eli si臋 nie zgadzam to ok. Teraz jeste艣my pok艂贸ceni i nie wiem co jemu chodzi po g艂owie... naprawde jestem w kropce..? napisa艂/a: Lonka1989 2008-02-09 11:14 wiesz co on jest jaki艣 niezdecydowany... Po co mu kole偶anka ? je艣li do rozmowy to ma ciebie. Do spotykania si臋?? te偶 mo偶e z Tob膮... Radz臋 Ci,偶eby艣cie znale藕li kompromis... Np je艣li mu tak zale偶y to niech we藕mie ci臋 ze sob膮 i przedstawi jako dziewczyn臋 ;) tobie b臋dzie mi艂o, mu te偶 powinno bo spotka si臋 z kole偶ank膮, a ta kole偶anka b臋dzie wiedzia艂a,偶e ma sie nie wtr膮ca膰;) napisa艂/a: GreenFairland 2008-02-09 11:16 Te偶 mam 16 lat i jestem z ch艂opakiem 1,5 roku :) I te偶 bardzo cz臋sto si臋 z nim k艂oce o takie rozne g艂upoty .. ale moim zdaniem czasami to dobrze robi dla zwiazku. Poniewaz duzo rzeczy mozna rozwiazac. Tylko u mnie przewaznie te klotnie zwi膮zane sa z zazdroscia. My艣le,ze bedzie dobrze :) Pozdrawiam . napisa艂/a: Gosiaaa 2008-02-09 18:29 Ja wiem 偶e czasami k艂otnie dobrze robi膮.. Tylko bez przesady on ci膮gle co艣 wymy艣la do k艂贸tni. Naprawde nie wiem co mam robi膰.. Ju偶 trzeci dzie艅 si臋 do mnie nie odzywa :( a nawet z nim nie pogadam bo on jest takim typem ch艂opaka kt贸ry woli przeczeka膰 a potem nie bedzie nawi膮zywa艂 do tego tematu tak jest zazwyczaj napisa艂/a: Maribel 2008-02-10 23:01 Witaj mia艂am taki sam typ ch艂opaka jak ty. I wiem co czujesz. Tu co poniekt贸rzy maj膮 racj臋, zgadzam sie z nick :Lonka 1989 ale jeszcze dodam od siebie. Mianowicie je艣li tw贸j ch艂opak robi co艣 takiego za twoimi plecami to nie jest wart ciebie. Chyba 偶e to by艂 jeden jedyny prawo mie膰 takie bym na twoim miejscu szczerze i otwarcie pogada艂a z nim w 4 oczy i powiedzia艂a mu : zwi膮zek polega na wzajemnym uczuciu,szczero艣ci,prawdzie,zaufaniu a przede wszystkim na byciu razem w chwilach dobrych i z艂ych i rozwi膮zywaniu ich ch艂opak powinien liczy膰 si臋 z twoimi uczuciami i szanowa膰 ciebie jako dziewczyn臋 a nie w艣cieka膰 si臋 i obra偶a膰 jak dziecko. Bo gdy jest a偶 tak 藕le 偶e nie potraficie doj艣膰 do ugody nie warto to ci膮gn膮膰 i psu膰 sobie niepotrzebnie powiem ci szczerze w ka偶dym ch艂opaku jest dziecko i dopiero jak wejdzie w wiek dojrza艂y zrozumie jakie b艂臋dy robi艂. Musisz z nim post臋powa膰 jak z dzieckiem. Jak si臋 obrazi zostaw go nie dzwo艅 nie smsuj niech sam do ciebie si臋 zrobi to szybciej ni偶 my艣lisz. gdy ty sie denerwujesz pisz膮c dzwoni膮c do niego on sobie my艣li : pok艂贸ci艂em si臋 ona nie mo偶e przebole膰, mam nad ni膮 przewag臋 bo pisz臋 do mnie pr贸buje zadzwoni膰 potrzymam j膮 w niepewno艣ci.!? , a gdy przestaniesz zacznie sie zastanawia膰: oj co艣 nie tak skoro da艂a sobie spok贸j. I skontaktuje si臋 z musi mie膰 czas na przemy艣lenia. Bo my jako dziewczyny wy偶alimy si臋 tej samej p艂ci a ch艂opacy w sobie to dusz膮. U jednego trwa to dzie艅 a u innego trzy dni czy d艂u偶ej. Musisz by膰 cierpliwa. Zobaczysz na pewno si臋 jak to zrobi powiedz mu 偶e jak nie zacznie ciebie traktowa膰 powa偶nie i szczerze z tob膮 nie pogada ty si臋 na niego jak b臋dzie mia艂 co do ciebie zastrze偶enia powiedz 偶e nie traktuje ciebie powa偶nie skoro zwi膮zek polega na k艂贸tniach .Wtedy zacznie si臋 zastanawia膰 czy przypadkiem co艣 nie trzeba z tym zrobi膰. Bo ja tu jedno widz臋. On ma przewag臋 nad Tob膮. A powinno by膰 to bo mo偶e si臋 藕le W razie problem贸w pisz. napisa艂/a: Gosiaaa 2008-02-11 10:47 Naprawde dzi臋kuje wam za te wszytskie rady!! Wszystkie by napewno poskutkowa艂y ale juz ich nie wykorzystam bo ju偶 niestety nie jeste艣my ze sob膮;(;(((:( mowi sie trudno... nie pierwszy nie ostatni.. chociaz nie powiem ze nie cierpie i nie placze... ale jest juz lepiej... Dzi臋kuje jeszcze raz :).. A najbardziej Lonce1989 z kt贸ra pisze na gadu:) pozdrawiam i caluje was mocno.. Jak macie jaki艣 problem to mo偶ecie pisa膰 do mnie... ide na psychologa wiec... heh :*:* napisa艂/a: Gosiaaa 2008-02-18 16:56 ostatnio pisa艂am 偶e nie jestem ju偶 z moim ch艂opakiem... a tu jednak wr贸cili艣my do siebie) jest teraz o wiele lepiej ni偶 ostatnio) dzi臋kuje jeszcze raz za wasze rady) pozdrawiam buziaki dla was!!!! napisa艂/a: solarus135 2008-02-18 18:08 Hejka Gosiu;) Tak ju偶 w 偶yciu bywa 偶e raz na wozie raz pod wozem ale zasada zwykle jest jedna "je艣li kocha to wruci" leprzej rady da膰 nie mog臋 chocia偶 doradza艂 bym w przypadku takich powt贸rek odczeka膰 7 dni (albo ju偶 na maksa 2 tygodnie) zanim podejmiesz jakie艣 powa偶ne decyzje bo zwykle ch艂opak je艣li kocha to robi mu si臋 przykro i powoli zaczyna sobie u艣wiadamia膰 偶e "co on najleprzego narobi艂 przecie偶 on j膮 kocha" no i zaczyna nie艣mia艂o wraca膰 ale tak 偶eby si臋 nie skapne艂a 偶e mo偶e nad nim panowa膰 jak chce bo wtedy rozpad takiego zwi膮zku m贸rowany jak jedna strona nadu偶ywa w艂adzy:/ Do wszystkich czytaj膮cych ten post je艣l macie problem i chcecie si臋 poradzi膰/wygada膰 to piszcie (gg: "5686858") bo ja lubie pomaga膰 w sprawach sercowych bo tak jakby wtedy nie zwracam uwagi na swoje:/ i si臋 nie musz臋 martwi膰 a taka rozmowa potrafi pomuc:) napisa艂/a: kitty88 2008-02-23 16:14 Moim skromnym zdaniem, a opieram si臋 na w艂asnych prze偶yciach- nie zawsze op艂aca si臋 dawa膰 drug膮 szans臋. Akurat w Twoim przypadku wysz艂o na dobre, co艣 si臋 zmieni艂o. Cz臋sto bywa tak, 偶e facet zauwa偶a,偶e powr贸t jest mu na r臋k臋, a bo z tamt膮 nie wypali艂o albo po prostu nie ma co robi膰. Mam nadziej臋, 偶e w Twoim tak nie b臋dzie i Tw贸j zwi膮zek dosta艂 drug膮 szans臋 na du偶o lepsz膮 przysz艂o艣c. 3mam kciuki za Was :) Mo偶e nie powinnam o to pyta膰, ale robi臋 to nie dlatego, 偶e jestem w艣cibska, raczej ze zwyk艂ej ciekawo艣ci i jako ta mniej jest najcz臋艣ciej powodem k艂贸tni (tych powa偶niejszych) z waszymi drugimi po艂owami?U nas ostatnimi czasy jest to praca mojego j-n-m, a w艂a艣ciwie jej skutki, czyli brak czasu dla mnie i jego przem臋czenie. W艂a艣ciwie to ju偶 pomijam to, 偶e czasem mi przykro, kiedy wybiera prac臋 (bo nie zawsze musi i艣膰, a idzie), ale najwzyczajniej w 艣wiecie martwie si臋 o jego zdrowie, brak snu, ale on nie potrafi tego zrozumie膰 i wci膮偶 powtarza, jak bardzo potrzebne s膮 jemu/nam pieni膮dze. Reszta to przyziemne sprawy, typu brudne buty i nieogolona twarz, tudzie偶 inne pierdo艂y (bo czepialska jestem strasznie), ale tym si臋 nie przejmujemy. A, no i nienawidz臋, kiedy kto艣 krzy偶uje mi plany, a j-n-m do艣膰 cz臋sto z czym艣 wyskakuje w ostatniej si臋 jednak boj臋, 偶eby nie by艂o mi臋dzy nami tak, jak w moim rodzinnym domu - w 90% przypadk贸w chodzi o pieni膮dze, a raczej ich brak. Nigdy nie chcia艂abym si臋 o to k艂贸ci膰 ze swoj膮 po艂ow膮. Odpowiedzi (25) Ostatnia odpowied藕: 2013-06-13, 12:53:41 Ja chyba te偶 si臋 z moim m臋偶usiem nie k艂贸c臋. Zwykle dochodzi do sprzeczek o pierdo艂y. I nawet to nie s膮 sprzeczki. Zwykle ja prowadz臋 monolog, bo w naszym zwi膮zku ja jestem zdecydowana choleryczk膮, a on siedzi, s艂ucha (albo i nie) i to dzia艂a zwykle na mnie jak czerwona p艂achta na byka. Jego milczenie doprowadza mnie do bia艂ej gor膮czki, ale jak w ko艅cu popyszcz臋, to wreszcie mi przechodzi. Takie spprzeczki zwykle dzia艂膮j膮 w moim przypadku jak burza po upalnym dniu - oczyszczaj膮co... Odpowiedz My z m臋偶em si臋 raczej nie k艂ucimy. Jak ju偶 to tylko czasem zda偶y si臋 jakas "ostrzejsza" wymiana zda艅...przewa偶nie dotyczy ona tego,偶e ma艂o mi pomaga...ale tak to u nas wszystko jest oki i 偶adnych "takich problem贸w" nie ma,偶eby d偶e膰 koty... Odpowiedz madelaine napisa艂(a):my najczesciej sie klocimy o brak czasu mojego meza dla mnie to to samo co u nas :( Odpowiedz my najczesciej sie klocimy o brak czasu mojego meza dla mnie :( odkad prowadzi swoja firme mamy dla siebie naprawde malutko czasu :( a ze ja jestem straszna pieszczocha to robie mu wymowki -on natomiast tlumaczy sie ze robi to wszystko dla nas zebysmy mieli lepsza przyszlosc - ja mu oczywiscie wierze bo wiem jak bardzo mnie kocha ale to nie zmienia faktu ze pomimo ze jestesmy razem to strasznie mi go brakuje :( Odpowiedz a ja sie kloce i to ostro, bo ze mnie taka raczej zadziora , na szczescie Ktos tam na gorze pomyslal o mnie i dal mi bardzo wyrozumialego meza :), ktory potrafi konczyc nasze klotnie Odpowiedz xena_music napisa艂(a):monia:) napisa艂(a): nie mo偶emy si臋 gniewac bo mamy tylko jedna sypialni臋 i taka odpowied藕 mi si臋 podoba:):) taka jest prawda..... nawet jakbysmy si臋 pok艂贸cili to co potem... na noc i tak do jednego 艂贸偶ka 8) Odpowiedz Nie wiem czy to jest dobre - gzie艣 wyczyta艂am, 偶e to nie spos贸b - ale zawsze staram si臋 k艂a艣膰 spa膰 w zgodzie. Nie po to brali艣my 艣lub, by le偶e膰 do siebie plecami. Pi臋kne chwile umykaj膮 szybko wi臋c nie ma nic wspanialszego, ni偶 odpoczywa膰 psychicznie i fizycznie u boku m臋偶czyzny, kt贸rego si臋 kocha. A k艂贸cimy si臋 ostro ale kr贸tko - wyrzucenie z siebie emocji a potem uporz膮dkowanie, o co w艂a艣ciwie nam chodzi艂o :D Odpowiedz xena_music napisa艂(a):barbarosa, ja poprostu pami臋tam z 1,5 roku temu, moze wiecej scene gdzie pok艂贸cili艣my sie nie wiem o co juz, ale m贸j m膮z dumnie poprostu wyszed艂 do pracy bez s艂owa. Jak si臋 pogodzili艣my mia艂 druga awantur臋 gotow膮 ale dla mnie s艂uszn膮- pok艂贸cisz si臋 ze mn膮-twoja sprawa, nie odzywasz sie no problem, ale z dzieckiem ZAWSZE masz si臋 wita膰 i zegna膰 normalnie, i bez foch贸w, bo to ze mn膮 wojna nie z dziecin膮... a moj po straszliwej klotni specjalnie podchodzi do dziecka ktore mam w tym czasie na sie do niej usmiecha i mowi jak mocno ja traktujac jak powietrze.....wiec nie wiem co jest sie staramy sie tego nie robic przy majac 2 pomieszczenia do dyspozycji....rozmawiac tez juz probowalismy,ale nawet podczas niej bywa roznie...Trzeba sie do tego przyzwyczaic i robic tak zeby ta druga polowa nie miala powodu do jestesmy uparci i trudno isc nam na kompromis. Odpowiedz my jak juz sie podrzemy to "o wiatr" - tak to sobie nazywamy. pierduly zawsze, co do reszty jestesmy zgodni az slodko Odpowiedz monia:) napisa艂(a): nie mo偶emy si臋 gniewac bo mamy tylko jedna sypialni臋 i taka odpowied藕 mi si臋 podoba:):) Odpowiedz my si臋 raczej nie k艂ocimy jesli nawet jkas drobna sprzeczka to tylko wymiana zda艅 i jest OK nie miewamy cichych dni nie mo偶emy si臋 gniewac bo mamy tylko jedna sypialni臋 Odpowiedz ja mysle ze k艂贸tnie niekoniecznie s膮 czym艣 z艂ym zale偶y jak sie k艂贸cimy Odpowiedz to samo powiedzia艂am od tego czasu staramy sie je艣li nawet jakas sprzeczka za艂atwic to np w kuchni czy po za dzieckiem, po co ma widziec???? no i oczywi艣cie przeprosi艂 wtedy i zrozumia艂 ze to cios poni偶ej pasa, bynajmniej nie tylko dla mnie... Odpowiedz no jezeli on sie nie odzywa do dziecka to nie wiem dziwne to dziecko nie powinno czuc sie odpowiedzialne za spory rodzic贸w i nie nalezy go w to mieszac Odpowiedz barbarosa, ja poprostu pami臋tam z 1,5 roku temu, moze wiecej scene gdzie pok艂贸cili艣my sie nie wiem o co juz, ale m贸j m膮z dumnie poprostu wyszed艂 do pracy bez s艂owa. Jak si臋 pogodzili艣my mia艂 druga awantur臋 gotow膮 ale dla mnie s艂uszn膮- pok艂贸cisz si臋 ze mn膮-twoja sprawa, nie odzywasz sie no problem, ale z dzieckiem ZAWSZE masz si臋 wita膰 i zegna膰 normalnie, i bez foch贸w, bo to ze mn膮 wojna nie z dziecin膮... Odpowiedz ciche dni to czasem m贸j 艣lubny obstawia, a ja tego nie znosze bo to sie na dziecku odbija....chc膮c nie chc膮c dziecko pokrzywdzone zgadzam sie z xen膮 poza tym uwa偶am ze to objaw niedojrza艂osci tak sie zachowuj膮 przedszkolaki jak sie obra偶膮 i to zrozumia艂e doros艂ych jednak sta膰 na wiecej cyrk i dziecinada Odpowiedz ciche dni to czasem m贸j 艣lubny obstawia, a ja tego nie znosze bo to sie na dziecku odbija....chc膮c nie chc膮c dziecko pokrzywdzone Odpowiedz No ja niestety krzycze, jestem choleryczk膮 Ale szybko mi przechodzi lol Odpowiedz Te偶 jestem wielkim przeciwnikiem cichych dni. Chyba nie ma nic gorszego, ni偶 takie przeczekiwanie i potem podchody, kto w ko艅cu p臋knie... U nas chyba nikt nie jest 偶ywio艂owy, bo nikt nie krzyczy. Raczej spokojnie rozmawiamy. Ja strasznie nie lubi臋 krzyk贸w, bo moi rodzice w艂a艣ciwie tylko w ten spos贸b ze sob膮 rozmawiaj膮... Odpowiedz u nas kiedy艣 te偶 by艂o tak, 偶e ja krzycza艂am, a on nic, cisza, przeczekiwa艂 wszystko w spokoju. ale ostatnio to si臋 zmieni艂o, wrzeszczymy na siebie oboje :) zapomnia艂am jeszcze o jednym, k艂贸cimy si臋 czasem o to, 偶e ja nie chc臋 chodzi膰 na herbatk臋 do jego mamusi :P na szcz臋艣cie nie ma u nas tzw. cichych dni, powiemy sobie co mamy do powiedzenia, ale p贸藕niej, ju偶 na spokojnie szukamy wyj艣cia z sytuacji ... Odpowiedz U nas burzliwie ale krotko. Ja wrzeszcze, Tomek siedzi cicho, co wkurza mnie niemilosiernie Typowy stoicyzm. Wolalabym bardziej zywiolowego partnera do k艂otni A o co sie klocimy - o wychowanie psa, mamy na ten temat rozne poglady - o ba艂agan w szafie, ktory mnie strasznie wkurza - o takie codzienne banalne rzeczy,o PIERDO艁Y lol Odpowiedz my k艂贸tni mieli艣my mo偶e z dwie takie powa偶niejsze, ale to przez osoby trzecie tylko, a na codzie艅-spory-wiadomo, musz膮 by膰 bo by by艂o nudno:P zazwyczaj o jego siedzenie przed kompem, kiedy艣 by艂y o to ze ja go o co艣 prosi艂am to czeka艂am godzin臋, dwie, pi臋c, czasem 2 dni az to zrobi艂, a jak kolega czy kole偶anka dzwonili bo kom im sie popsu艂 czy co to w ciagu 5 min by艂 w drzwiach gotowy do pomocy t艂umacz膮c 偶e on tez kiedy艣moze od nich potrzebowa膰 pomocy, np po偶yczy膰 gara偶...no i tu sie zaczyna艂o:):) Odpowiedz a my sie klocimy 8) tzn ja wrzeszcze i wygarniam mu a on probuje zrozumiec o co mi chodzi, po czym po moim 15sto minutowym wywodzie pyta o co tak naprawde chodzi, wtedy mam ochote wziac siekiere i zrobic z niej uzytek:lol: lol lol A co co??? Najczesciej o bzdury jakies... niestety zdarza sie o rozrzucane skarpetki :D o pryncypia sie raczej nie klocimy...po prostu wymieniamy zdania 8) Odpowiedz my tez sie nie k艂贸cimy tylko....krzyczymy na siebie :x i nam przechodzi a chodzi zawsze o pierdo艂y lol Odpowiedz Ja si臋 ze swoim m臋偶em nie k艂贸c臋. Czasami zdarza si臋, 偶e on wyjedzie z jakim艣 g艂upim tekstem, albo mi si臋 co艣 wymsknie niestosownego i przez to drugiej osobie zrobi si臋 przykro. Ale wtedy zawsze szybko si臋 przepraszamy :). A co do sprzeczek, to jako艣 nie k艂贸cimy si臋 o jego porozrzucane skarpetki (mo偶e ja poprostu nie jestem pedantk膮 i nie przeszkadza mi to), ani o to, 偶e ja zu偶yje 17 kubk贸w do herbaty w jeden wiecz贸r ( m贸j m膮偶 si臋 zawsze z tego 艣mieje, ale ostatnio jak by艂am u rodzic贸w, to m贸wi, 偶e w艂a艣nie lasu kubk贸w najbardziej mu brakowa艂o ;)). Tak偶e jakie艣 tam nieporozumienia zdarzaj膮 si臋, jedynie gdy jeste艣my zm臋czeni i przepracowani, ale szybko mijaj膮. Nigdy nie pok艂贸cili艣my si臋 o sprawy istotne typu pieni膮dze, praca, rodzina. Zawsze gdy jest problem, to czekamy z om贸wieniem go, gdy oboje jeste艣my wypocz臋ci, by spokojnie o tym pogada膰. Odpowiedz Odpowiedz na pytanie Znowu tu jestem po do艣膰 d艂ugiej przerwie. Troch臋 si臋 zmieni艂o w moim 偶yciu. M膮偶 odby艂 terapi臋 odwykow膮 w tamtym roku, jednak relacje mi臋dzy nami nie uleg艂y troch臋 ze sob膮 rozmawiali艣my ale obecnie nie rozmawiamy od ponad miesi膮ca. Odpowiedzia艂 mi pewnego dnia w ma艂o kulturalny spos贸b, zwr贸ci艂am mu nawet uwag臋 偶eby tak ze mn膮 nie rozmawia艂 i od tamtej pory milczymy oboje. Zblokowa艂o mnie zupe艂nie. Ile偶 mog臋 jeszcze tolerowa膰 takie zachowanie. 呕yjemy jak dwoje obcych sobie ludzi. Zreszt膮, znam to doskona艂e. Takie etapy mam ju偶 za sob膮. Czuj臋 偶e ze mn膮 dzieje si臋 co艣 z艂ego i 偶e wci膮偶 my艣lami wracam do tego co by艂o. Chyba nie potrafi臋 mu przebaczy膰. Z jego strony nie us艂ysza艂am s艂owa przepraszam, wybacz mi. Wtedy mo偶e by艂oby mi 艂atwiej zapomnie膰 o krzywdzie kt贸r膮 mi wyrz膮dzi艂 przez te wszystkie lata. Prosz臋 niech kto艣 mi da wskaz贸wk臋 jak mam post臋powa膰 z alkoholikiem, kt贸ry nie pije, pszeszed艂 terapi臋 ale nadal mi臋d@y nami jest 藕le. Cze艣膰 Przeczyta艂em z uwag膮 to, co napisa艂a艣. Bardzo mi pomog艂o spisanie krzywd, jakie wyrz膮dzi艂a mi 偶ona. Napisa艂em bardzo dok艂adnie to, co zrobi艂a, kiedy, i jak si臋 z tym czu艂em. Wyrzuci艂em z siebie ca艂膮 z艂o艣膰 i 偶al. A potem to zniszczy艂em. Zrobi艂em to w dw贸ch turach. Za pierwszym razem nie by艂em 艣wiadomy skutk贸w, jakie to wywo艂a. Zobaczy艂em jednak, 偶e po zniszczeniu spisu krzywd jest mi trudniej formu艂owa膰 pretensje do 偶ony. Postanowi艂em p贸j艣膰 tym tropem, i za drugim razem spisa艂em pozosta艂e 偶ale i pretensje z zamiarem pozbycia si臋 ich na sta艂e. Niszcz膮c m贸j akt oskar偶enia zdecydowa艂em, 偶e nie b臋d臋 ju偶 do tego wraca艂. Bardzo mnie to uwolni艂o. Nie ma 偶adnej przesady w stwierdzeniu, 偶e patrz臋 na 偶on臋 po przesz艂o dwudziestu latach od 艣lubu jakby艣my byli miesi膮c po 艣lubie, w tym sensie, 偶e 偶ona ma ca艂kowicie czyst膮 kart臋. 呕adna z rani膮cych sytuacji, jakie przez te 20 lat mia艂y miejsce nie wp艂ywa na m贸j stosunek do 偶ony. Nie mam do niej absolutnie 偶adnych pretensji, 偶al贸w czy roszcze艅. Z pomoc膮 mojej Si艂y Wy偶szej uwolni艂em si臋 od tego, i dobrze mi z tym. Piel臋gnowanie 偶alu wysysa energi臋. Teraz mam jej du偶o wi臋cej na konstruktywne postawy. Kolejnym krokiem by艂a decyzja, 偶e b臋d臋 traktowa艂 偶on臋 w nowy spos贸b: u艣miecha艂 si臋, dawa艂 jej pierwsze艅stwo, akceptowa艂, 偶e zaniecham 偶膮da艅, nie b臋d臋 obwinia艂, b臋d臋 afirmowa艂, wsp贸艂dzia艂a艂, uwa偶nie s艂ucha艂, przykrywa艂 mi艂o艣ci膮 i dawa艂 przestrze艅. Gdybym nie pozby艂 si臋 pretensji, ten program by艂by niewykonalny. Poniewa偶 jednak pozby艂em si臋 ich, jestem w stanie tak w艂a艣nie post臋powa膰. Nasze 偶ycie nie sta艂o si臋 sielank膮, i 偶adne z nas nie sta艂o si臋 idea艂em. Ale du偶o 艂atwiej 偶yje si臋 bez pretensji, skupiaj膮c si臋 na okazywaniu mi艂o艣ci. Nie czeka艂em na drug膮 stron臋, na to, 偶e ona co艣 zrobi, ani nie przebacza艂em warunkowo. Moja decyzja okazywania mi艂o艣ci te偶 nie jest uwarunkowana. Robi臋 tak, bo taki jestem, to s膮 moje wybory, tak w艂a艣nie chc臋. 呕ona to docenia, odwzajemnia to. Us艂ysza艂em "przepraszam" jaki艣 czas po tym, jak przebaczy艂em. I by艂o to bardzo konkretne i szczeg贸艂owe "przepraszam", obejmuj膮ce d艂ugi okres czasu. Nie uzale偶niam mojego przebaczenia i okazywania mi艂o艣ci od zachowania 偶ony. Zdecydowa艂em si臋 przykrywa膰 mi艂o艣ci膮 jej s艂abe chwile. W moim przypadku to dzia艂a, mo偶e Ci臋 to do czego艣 zainspiruje. Pozdrawiam, Tomek Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): andrzejej, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Aknum Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Prosz臋 niech kto艣 mi da wskaz贸wk臋 jak mam post臋powa膰 z alkoholikiem, kt贸ry nie pije, pszeszed艂 terapi臋 ale nadal mi臋d@y nami jest 藕le. Witaj novaja ponownie. Wskaz贸wka jest prosta - zaj膮膰 si臋 sob膮, swoim samopoczuciem, swoim podej艣ciem do siebie samej, uzmys艂owieniem sobie co czuj臋, czego oczekuj臋 i czy s艂usznie, o co mam 偶al i czy potrafi臋 go si臋 "pozby膰" - jak mam to wszystko zrobi膰? K艂ania si臋 terapia albo Al-anon i przepracowanie "siebie" - odkrywanie siebie i dba艂o艣膰 o sw膮 r贸wnowag臋 emocjonaln膮. Mi osobi艣cie podoba艂 si臋 wpis Tomka, jego "akt oskar偶enia" przeciw "przest臋pstwom" pij膮cej 偶ony, a potem - zniszczenie go. Uwolni艂o go to od 偶ali, pretensji i piel臋gnowania uraz贸w. To one blokuj膮 Wasz膮 komunikacj臋. Zadbaj o siebie, fajnie 偶e jeste艣 znowu. Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): Katarzynka77, Alex75, marcin, Krysia 1967 Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Wreszcie dotar艂o do mnie to, 偶e jestem wsp贸艂uzale偶niona i potrzebuj臋 jakiej艣 terapi, czegokolwiek, rozmowy z innymi kt贸rzy prze偶ywaj膮 to co ja i czuj膮 si臋 podobnie. Uda艂o ci si臋 zrobi膰 co艣 dla siebie? Wsp贸艂uzale偶nienie nie mija samo i nie znika te偶 wtedy kiedy partner podejmuje leczenie. Mechanizmy wsp贸艂uzale偶nienia by艂y u mnie aktywne przez d艂ugi czas a ja w og贸le nie zdawa艂am sobie z tego sprawy i tego nie widzia艂am. To terapeutka nauczy艂a mnie jak je dostrzega膰 i odpowiednio reagowa膰. Nie jest 艂atwo odci膮膰 si臋 emocjonalnie, nie wraca膰 do przesz艂o艣ci, skupi膰 si臋 na sobie, ale jest to mo偶liwe. Dlatego s膮 terapie wsp贸艂uzale偶nienia, mitingi Al-anon, mo偶na sobie pom贸c. Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): marcin, Krysia 1967 Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Bardzo wszystkim dzi臋kuj臋 za ostatnie wpisy. My艣l臋, 偶e wyci膮gn臋 z nich jakie艣 wnioski dla siebie. Troch臋 inaczej wyobra偶a艂am sobie nasze relacje po odbytej przez m臋偶a terapii. Przecie偶 pomog艂am mu kiedy by艂 w okropnym stanie. W czasie jego pobytu na leczeniu napisa艂am list do Niego, szczerze i otwarcie opisuj膮c swoje uczucia i prze偶ycia jakich do艣wiadcza艂am kiedy on pi艂. My艣la艂am, 偶e to doceni, podzi臋kuje mi. By艂o to dla mnie bardzo trudne. Kiedy go zapyta艂am jak poradzi艂 sobie z odczytaniem tego listu na forum grupy, odrzek艂 tylko-da艂em rad臋. Nic wi臋cej. Wog贸le trudno mi jest pisa膰 o tym wszystkim. Kiedy wr贸ci艂 do domu ju偶 po odbytej terapii o nic go nie wypytywa艂am, czeka艂am 偶e by膰 mo偶e sam si臋 otworzy i b臋dzie chcia艂 偶e mn膮 porozmawia膰. Owszem, rozmawiali艣my 偶e sob膮, ale o codziennych, zwyk艂ych sprawach, nie o tym co najwa偶niejsze czyli o nas, naszym dalszym 偶yciu, jego terapii, o tym co chcemy zmieni膰 aby poprawi膰 relacje. Niczego takiego nie by艂o. Pewnie jak zwykle oczekiwa艂am na zbyt wiele. Teraz nie rozmawiamy od ponad miesi膮ca. Nie mog臋 po prostu tolerowa膰 tego w jaki spos贸b m贸j m膮偶 mnie traktuje. Pisz臋 do艣膰 haotycznie, jest ju偶 p贸藕no. My艣l臋, 偶e nie mog臋 mu odpu艣ci膰 z艂ego traktowania mojej osoby, niew艂a艣ciwego odnoszenia si臋 do mnie. Uwa偶am, 偶e powinno go by膰 sta膰 na s艂owo przepraszam. Wiem, 偶e wtedy 艂atwiej jest wybaczy膰 drugiej osobie. Dobranoc wszystkim. Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Novaja,wcale nie powiedziane,偶e nie us艂yszysz od niego ,,przepraszam",b膮dz cierpliwa ,nie naciskaj,by膰 mo偶e on tak samo jak Ty,zblokowa艂 si臋 psychicznie,potrzeba czasu ,jeszcze raz czasu,w miesi膮c trudno jest wszystko sobie ,,pouk艂ada膰" ,daj mu czas a tymczasem skup si臋 na swoim zdrowieniu,nie czekaj na jego reakcje,tu musz膮 popracowa膰 obie strony nad sob膮 ,wtedy by膰 mo偶e poprawi膮 si臋 i relacje i wtedy wyjdzie szczere s艂owo,,przepraszam" nie z przymusu . Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): Katarzynka77, novaja Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. S艂owo przepraszam nie za艂atwia sprawy. Ono ma sens w autobusie, poci膮gu, w sklepie....taki zwrot grzeczno艣ciowy, bo kogo艣 niechc膮cy szturchn臋艂am albo prosz臋 o umo偶liwienie mi przej艣cia. W 偶yciu czyny, nie s艂owa sie licz膮. Mo偶e lepiej pokonac g贸re lodow膮, spr贸bowa膰 usi膮艣膰 obok siebie, posiedzie膰 w milczeniu. Dac sobie czas. To dla Was trudny czas. On wkracza w swoje nowe 偶ycie, Ty poznajesz jego nowego. Na orbicie kr膮偶膮 stare schematy, mieszaj膮 sie z nowymi, powstaje bariera trudna do pokonania. Potrzeba czasu, takiego bez oczekiwa艅. Bez Twojego poczucia krzywdy i bez jego poczucia winy. To ju偶 by艂o i nie da sie tego zmieni膰. Mo偶na jednak 偶yc tym co jest teraz, nie karmi膮c sie przesz艂o艣ci膮. Nowe i trudne. S艂owo raz wypuszczone nigdy nie powr贸ci. Emilka Alkoholiczka Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): Katarzynka77, Krysia 1967, novaja, dzordzklunej, Tomasz23, Aknum Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Znowu co艣 dodam od siebie. Bardzo trudno mi 偶y膰 z tym cz艂owiekiem, kt贸ry jest moim m臋偶em a tak naprawd臋 wcale nim nie jest. Nie rozmawiamy ze sob膮 od ponad dw贸ch miesi臋cy. Po odbytej przez m臋偶a terapii by艂o w miar臋 dobrze, tzn. troch臋 ze sob膮 rozmawiali艣my, przewa偶nie o zwyczajnych, codziennych sprawach. Troch臋 te偶 poruszali艣my temat odbytego leczenia i spotka艅 w grupie AA, na kt贸re m膮偶 chodzi w ka偶d膮 niedziel臋. Nigdy jednak nie naciska艂am 偶eby opowiada艂 mi jakie艣 szczeg贸艂y z tych spotka艅. Cz臋sto to ja inicjowa艂am rozmow臋, m膮偶 偶adko si臋 odzywa艂, po pracy zasiada艂 przed telewizorem i zas艂u偶enie odpoczywa艂. Stara艂am si臋 by膰 normalna, nie porusza膰 dra偶liwych temat贸w i nie wraca膰 do przesz艂o艣ci. Gotowa艂am w miar臋 mo偶liwo艣ci, podawa艂am mu obiad. Cz臋sto m贸wi艂, 偶e sam sobie przygotuje posi艂ek. Zaproponowa艂 te偶 remont na co ch臋tnie si臋 zgodzi艂am. Nawet si臋 nie pok艂贸cili艣my podczas tego remontu, nie przeklina艂 co ma w zwyczaju kiedy co艣 musi zrobi膰 w domu lub kiedy co艣 mu nie wychodzi. A偶 pewnego majowego dnia na moje s艂owa skierowane do syna aby ten pom贸g艂 ojcu, kt贸ry jest nie ogarni臋ty(w艂a艣nie takiego s艂owa u偶y艂am) zareagowa艂 w spos贸b, kt贸rego nie mog臋 zaakceptowa膰. Zwr贸ci艂 si臋 do mnie w spos贸b chamski u偶ywaj膮c wulgarnych s艂ow. Powiedzia艂 tylko jedno zdanie a ja postanowi艂am, 偶e tym razem nie przejd臋 nad tym do porz膮dku dziennego. Doros艂y syn te偶 s艂ysza艂 m臋偶owsk膮 wypowied藕. Oczywi艣cie syn nie zareagowa艂 w 偶aden spos贸b. Zwr贸ci艂am m臋偶owi uwag臋 偶eby tak si臋 do mnie nie zwraca艂. Od tamtej pory nie odzywa si臋 do mnie. Ja tak偶e milcz臋. Postanowi艂am, 偶e nie pozwol臋 d艂u偶ej traktowa膰 siebie w taki spos贸b. Opisa艂am to wszystko tak szczeg贸艂owo bo zwyczajnie nie mam komu o tym opowiedzie膰. Teraz jest mi odrobink臋 l偶ej. Nie odezw臋 si臋 do niego pierwsza. Przez te wszystkie lata naszego ma艂偶e艅stwa 藕le mnie traktowa艂, nie by艂o przemocy fizycznej ale psychiczna z ca艂膮 pewno艣ci膮. Wiele razy da艂 mi odczu膰, 偶e jestem gorsza ni偶 on. Nawet zwracaj膮c si臋 do mnie nie u偶ywa艂 mojego imienia, tylko imienia mojej matki. M贸wi艂am, 偶e mi to nie odpowiada ale to nic nie dawa艂o. W chamski i bezczelny spos贸b zwraca艂 si臋 do mnie wielokrotnie. Mog臋 to wszystko t艂umaczy膰 w ten spos贸b, 偶e to dlatego, 偶e nie panowa艂 nad emocjami albo, 偶e to z powodu choroby alkoholowej. Jednak nie chc臋 go usprawiedliwia膰. Jak to dobrze 偶e mog臋 tutaj si臋 otworzy膰 i napisa膰 o swoich odczuciach. Dzi臋kuj臋. Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): Moni74, jerzak, marcin, karencja Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Ostatnia edycja: przez novaja. Zaproponowa艂 te偶 remont na co ch臋tnie si臋 zgodzi艂am. Nawet si臋 nie pok艂贸cili艣my podczas tego remontu, ... A偶 pewnego majowego dnia na moje s艂owa skierowane do syna aby ten pom贸g艂 ojcu, kt贸ry jest nie ogarni臋ty (w艂a艣nie takiego s艂owa u偶y艂am) zareagowa艂 w spos贸b ... chamski u偶ywaj膮c wulgarnych s艂ow. Powiedzia艂 tylko jedno zdanie, a ja postanowi艂am, 偶e tym razem nie przejd臋 nad tym do porz膮dku dziennego. Od tamtej pory nie odzywa si臋 do mnie. Ja tak偶e milcz臋. Postanowi艂am, 偶e nie pozwol臋 d艂u偶ej traktowa膰 siebie w taki spos贸b. Wiele razy da艂 mi odczu膰, 偶e jestem gorsza ni偶 on. W chamski i bezczelny spos贸b zwraca艂 si臋 do mnie wielokrotnie. Mog臋 to wszystko t艂umaczy膰 ..., 偶e nie panowa艂 nad emocjami albo, 偶e to z powodu choroby alkoholowej. Jednak nie chc臋 go usprawiedliwia膰. novaja widzisz - komunikacja, to podstawa w rozumieniu si臋 w zwi膮zku. Strzeli艂a艣 mu gola, a on wyr贸wna艂 na 1 : 1 . Ty uwa偶asz, 偶e w pijanym 偶yciu Ciebie nie szanowa艂 i wyegzekwujesz to w trze藕wym. Rozumiem Twoje postanowienie: do艣膰 chamstwa. Rozumiem te偶 jego emocje. NIEOGARNI臉TY - jak to m贸g艂 odebra膰? Mo偶e przyg艂up, mo偶e le艅, mo偶e niezorganizowany, niezdecydowany, niedorobiony, boja藕liwy, niewierz膮cy w siebie, ... Nie wiem jak d艂ugo Tw贸j m膮偶 chodzi na te niedzielne spotkania, ale nie s膮dz臋 by nie zabola艂o go takie okre艣lenie. Czy mia艂 prawo Ci wypali膰 - nie wiem, widocznie to go zrani艂o i tylko agresj膮 s艂own膮 potrafi艂 to pokaza膰. Mo偶e tak - spr贸bujcie razem rozmawia膰 w艂a艣nie o tym co czujecie? Trzeba schowa膰 dum臋 w艂asn膮 na chwilk臋. No, w艂a艣nie - kto ma to zrobi膰 PIERWSZY? Ten m膮drzejszy, pokorniejszy, rozs膮dniejszy - kto nie postrzega tego od razu, jako przyznanie si臋 do b艂臋du, winy. Kto stwierdzi, 偶e milczenie jest najg艂upsz膮 form膮 komunikacji i jest te偶 karmieniem si臋 uraz膮, piel臋gnowaniem jej. Nikomu to nie s艂u偶y. Mo偶e dojrzewacie do takiej chwili, a mo偶e po prostu ODDALACIE si臋 od siebie co raz bardziej. Trudno powiedzie膰. 呕ycz臋 Ci roztropno艣ci, m膮dro艣ci - by艣 potrafi艂a nie wyrzekaj膮c si臋 siebie pozosta膰 w dobrych relacjach z blisk膮 Ci osob膮. B膮d藕 sob膮, a prawd臋 sw膮 g艂o艣 spokojnie i jasno - jak to jest w Desideracie. Nie wstyd藕 si臋 m贸wi膰 tego co czujesz - je艣li wierzysz i masz 艣wiadomo艣膰, 偶e to Ciebie nie umniejsza. Czy nagle stracisz sw膮 twarz u siebie? NIE. Mo偶e poka偶esz mu jak mo偶na pr贸bowa膰 wyj艣膰 z patowej sytuacji. Serdecznie pozdrawiam. Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): Alex75, marcin, Krysia 1967, novaja, Aknum Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji. Ostatnia edycja: przez andrzejej. Opisa艂a艣 troch臋 zmian u swojego m臋偶a. Z twojego postu wynika, 偶e jest na jakim艣 etapie zdrowienia. Najpierw terapia, teraz AA, domy艣lam si臋 偶e jeszcze jest du偶o do zmiany a to wymaga czasu. A co z Tob膮? Co ty robisz 偶eby zdrowie膰 ze wsp贸艂uzale偶nienia? Za t臋 wiadomo艣膰 podzi臋kowa艂(a): novaja Prosz臋 Zaloguj lub Zarejestruj si臋, aby do艂膮czy膰 do konwersacji.

pok艂贸cili艣my si臋 i on si臋 nie odzywa