Dwa miesiące temu o godzinie 10 spotkałem na drodze watahę 5 wilków jak sobie spacerowała nie okazując żadnych obaw. Zatrzymałem ciągnik i zrobiłem zdjęcia bo nikt by mi nie uwierzył że wilki podchodzą w dzień pod wioskę.Te zachowania wilków są efektem objęcia ich całkowita ochrona Wilki to inteligentne zwierzęta i szybko się uczą że człowiek im nie zagraża a stąd W Dębnie (woj. zachodniopomorskie) doszło do makabrycznego odkrycia. 22 grudnia br. leśniczy z Namyślina przez przypadek znalazł dwa wilki zakopane w płytkich grobach pośrodku lasu. Choć jeszcze nie wiadomo oficjalnie, w jaki sposób zwierzęta zginęły, podejrzenia padły na kłusowników. Niewykluczone, że to kolejny przypadek odstrzału gatunku zwierząt objętego ochroną Juliusz Słowacki Krzemieńcu, zm. Paryżu) – polski , przedstawiciel romantyzmu epistolograf. Obok Mickiewicza Krasińskiego określany jako jeden z Wieszczów Narodowych. Twórca filozofii genezyjskiej pneumatycznej ), epizodycznie związany także z mesjanizmem polskim, był też mistykiem. Obok Mickiewicza uznawany powszechnie za Recenzja książki Ja. Dobra. Zła Dwa wilki natury człowieka. Autor: @gala26 · 2 minuty 2020-10-27 2 komentarze 22 Polubienia Rzecz w tym, że człowiek nie jest naturalną ofiarą wilka. Gdyby wilki postrzegały ludzi jako swoje ofiary, wówczas ataki na nasz gatunek byłyby częste i kończyłyby się fatalnie. Zawsze jednak istnieje możliwość, że człowiek będzie naśladował zachowanie naturalnych ofiar wilków i kiedy taka osoba zacznie na przykład W Wilkach i Owcach jest to prawie niemożliwe. Żetony są dwustronne, więc należy nie tylko zapamiętać, jakie są, ale jeszcze jakie są z drugiej strony. Jest pewna zależność pomiędzy awersem i rewersem płytek, co można uznać za wadę, ale zapamiętanie ich jest dość trudne. Gra przeznaczona jest dla 2-4 uczestników. . Dwa wilki, to przypowieść, którą zna wiele osób mających problemy z opanowaniem własnych myśli. Dlatego przy rozważaniach na temat nerwicy i lęków nie sposób jej nie przytoczyć. Ta przypowieść znana też jako bajka o dwóch psach. Mówi się, że te dwa wilki są w umysłach każdego z nas. Jeden z nich chce zmian. A drugi się tych zmian lęka. Tylko od nas samych zależy, którego z nich będziemy karmić i który zwycięży. Oczywiście karmimy je naszymi myślami, dlatego powinniśmy być rozważni, żeby nie wzmacniać tego wilka, który jest lękliwy. Naszym zadaniem jest dbanie o to, by wilk odważny rósł w siłę, bo wtedy my przestaniemy się obawiać wielu sytuacji, jakie przynosi nam stary człowiek tak mówił do swoich wnuków:– W moimi wnętrzu odbywa się straszna walka. Walczą ze sobą dwa wilki. Jeden reprezentuje lęk, złość, zazdrość, smutek, niepokój, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, kłamstwa i fałszywą dumę. Drugi to radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie, odwaga i wiara. Taka sama walka odbywa się także wewnątrz was i każdej innej jedno z dzieci zapytało:– Dziadku, a który wilk zwycięży?– Ten, którego nakarmisz – odpowiedział dziadek. To rozmowa podwyższonego ryzyka. Przez lata kręcenia filmów o podejrzanych typkach z Bronksu, Abel Ferrara zdążył przesiąknąć ich manierami. Bywa kapryśny, egocentryczny i wybuchowy. Spotkanie zaczyna jak podejrzany typek z Bronksu: – Yo! Czy wiesz, że pierwszy raz jestem w cholernej Polsce? Po czym dodaje: – Nie wiem o waszym kraju nic poza tym, co mi kiedyś opowiedziała Kasia Figura. Na początku lat dziewięćdziesiątych Ferrara i Figura byli kochankami. Aktorka opowiadała później, że słynny reżyser wciągnął ją w wir imprez, narkotyków i ostrego seksu. Kusi mnie, by porozmawiać o tych czasach, ale obawiam się, że reżyser nie zareaguje zbyt entuzjastycznie. Zamiast tego pytam Ferrarę o dorastanie w Nowym Jorku. – Urodziłem się tam, ale, gdy miałem siedem lat, przeprowadziliśmy się z całą rodziną na wieś. Zapamiętałem ten czas jako idylliczny. Mój ojciec był synem włoskich imigrantów i żył w sposób właściwy swoim przodkom. Dojrzewałem w otoczeniu krewnych, wielu spośród których wciąż mówiło po włosku lepiej niż po angielsku. Jak przystało na włoską rodzinę, ważne miejsce w jej życiu odgrywał kościół katolicki. Ferrara chłonął religijną wizję świata („Bóg stworzył drzewa, krzewy i wszystko inne”), niemniej jego uwagę o wiele bardziej niż sprawy natury egzystencjalnej zaprzątało coś zupełnie innego. – Fascynowały mnie młode i całkiem atrakcyjne zakonnice, które opiekowały się nami w szkole. Dziś myślę, że to było perwersyjne: dojrzewający chłopcy w mundurkach spędzali całe dnie w towarzystwie niewiele od nich starszych dziewczyn w habitach. Nic dziwnego, że fetysz zakonnic pozostał we mnie na całe życie i na swój pokręcony sposób objawił się w „Złym poruczniku”. To bodaj najsłynniejszy film w dorobku reżysera. Zrealizowany w 1992 roku thriller opowiada o upadłym gliniarzu, który bada sprawę brutalnego gwałtu na zakonnicy i – pod wpływem jej czystości oraz miłosierdzia – przeżywa duchowe odrodzenie. Brzmi to jak mroczna i uwspółcześniona wersja biblijnej przypowieści. (...) – Czułeś, że nowojorski styl życia mógłby cię zniszczyć ? – Wszystko jest dla ludzi. Seks, alkohol, narkotyki. Problem zaczyna się gdy przyjemność zamienia się w mroczne uzależnienie. Jest takie przysłowie amerykańskich Indian: „W każdym człowieku mieszkają dwa wilki – biały i czarny. Przetrwa ten, którego częściej karmisz”. Ferrara wypracował sobie markę ikony kina niezależnego. W połowie lat dziewięćdziesiątych nie ustrzegł się jednak krótkiego flirtu z Hollywood, dla którego nakręcił dwa filmy – „Porywaczy ciał” i „Niebezpieczną grę”. Pytam, czy się wstydzi tego epizodu. – Uwielbiam „Porywaczy ciał”, ale nie mógłbym dłużej pracować w ten sposób. Wykłócanie się z producentami o każdą scenę, znoszenie kaprysów narzuconych przez nich gwiazd… To nie na moje nerwy. Zarobiliśmy sporo kasy, ale co z tego? W kinie ważniejsza od pieniędzy jest dla mnie wolność. Na szczęście mogę spojrzeć ci prosto w oczy i powiedzie , że ani razu nie poszedłem na zgniłe kompromisy. Moja zasada brzmi: „Rób swoje, a jednocześnie dbaj, by twoje dzieci miały co jeść. Jeśli ci to nie wychodzi, zmień zawód”. (...) Cała branża żyje historiami o twoich imprezowych wyczynach I życiu na krawędzi. Podobno to już przeszłość, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć. Naprawdę się ustatkowałeś? - Wierz mi lub nie, ale jestem teraz przykładnym buddystą. Niby wyznaję tę religię od wielu lat, ale długo byłem nieszczery z samym sobą. Nie możesz przecież palić jointów i udawać, że w ten sposób medytujesz, prawda? Jakiś czas temu wreszcie to zrozumiałem. Od pięciu lat nie piję, od trzech nie biorę narkotyków. Ciągle jednak mam się na baczności. We Włoszech uznałem, że moim nałogiem stało się picie kawy. I wiesz co? Ostatnie espresso w życiu wypiłem dwa tygodnie temu. Cały tekst ukazał się na łamach magazynu "Male Man" Strona Główna › Przypowieści duchowe › Dwa wilki Przypowieść duchowa o dwóch wilkach | Fot. Pixabay Stary człowiek uczył swojego wnuka o życiu. Powiedział do chłopca: – W moim wnętrzu toczy się walka. To jest straszna walka, toczona pomiędzy dwoma wilkami. Starzec zrobił pauzę, by zaczerpnąć tchu, lecz po chwili kontynuował z poważną miną: – Jeden z wilków jest zły. On jest gniewem, zazdrością, smutkiem, żalem, chciwością, pychą, użalaniem się nad sobą, poczuciem winy i niższości, kłamstwem, fałszywą dumą, pragnieniem dominacji i ego. – Drugi wilk jest dobry – starzec rozpromienił się. – On jest radością, pokojem, miłością, nadzieją, pokorą, uprzejmością, dobrocią, hojnością, prawdą, współczuciem i wiarą. – Taka sama walka toczy się w tobie – podsumował starzec – i wewnątrz każdego innego człowieka. Wnuk zastanowił się przez chwilę, a potem zapytał dziadka: – Który wilk wygra? – Ten, którego nakarmisz – padła odpowiedź. Kategorie: Przypowieści duchowe Zmień czyjeś życie na lepsze! Udostępnij: Dołącz do nas Polub nas na Facebooku, by otrzymywać powiadomienia o nowościach. Szukaj na stronie O nas Niniejsza strona internetowa ani jej autorzy nie są powiązani z żadną religią, sektą, związkiem wyznaniowym, ruchem New Age etc. Uważamy, że duchowość nie ogranicza się do jednej ideologii – jest uniwersalna i dotyczy w takim samym stopniu wszystkiego i wszystkich. Pamiętaj: w duchowości najważniejszy jest człowiek i jego osobista droga, a nie Bóg, guru czy kościół. Materiały zawarte na łamach niniejszego serwisu są objęte prawami autorskimi i nie mogą być kopiowane ani powielane w jakikolwiek sposób bez zgody autorów. Ta strona została znaleziona m. in. przez następujące frazy: dwa wilki tekst, dwa wilki przypowieść, dwa wilki, dwa wilki opowiadanie duchowe, dwa wilki opowieść, dwa wilki opinie, dwa wilki ten którego karmisz, dwa wilki w człowieku. dr hab. Sabina Nowak W wypowiedziach myśliwych, ale też w wielu lokalnych mediach, pojawia się teza, że wilki, na które się nie poluje, tracą lęk przed ludźmi i stają się niebezpieczne. Nie ma jednak dowodów na takie zjawisko. W Polsce, od zakończenia II Wojny Światowej do momentu objęcia wilka ochroną nie zarejestrowano przypadków ataków zdrowych wilków na ludzi (Okarma 1992). Istnieją natomiast takie relacje z lat wcześniejszych, a dotyczą one najczęściej osobników chorych na wściekliznę. Generalnie, im bardziej odległe czasy, tym więcej dramatycznych opisów ataków wilków na ludzi. Jednak wiarygodność tych informacji jest niemożliwa do zweryfikowania. Wilki są chronione w całej Polsce od 1998 r. Ich liczebność wzrosła w tym czasie z około 560 do ponad 2000 osobników, a zasięg występowania rozszerzył się na prawie całą zachodnią Polskę (Nowak i Mysłajek 2016). Przez 19 lat ochrony gatunkowej nie zdarzyły się w naszym kraju żadne przypadki pogryzienia ludzi przez wilki, choć ich liczebność jest teraz znacznie większa, niż tuż przed rozpoczęciem akcji zwalczania wilków w latach 50. ubiegłego wieku. W połowie 2018 r. doszło w dwóch odległych regionach Polski (Bieszczady i Puszcza Notecka) do pokąsania pięciu osób przez te drapieżniki. W obu tych miejscach szybko zidentyfikowano sprawców i dokonano ich legalnych odstrzałów, po których ataki ustały. W Bieszczadach sprawcą pokąsań był młody samiec wilka, pochodzący z jednej z dwóch watah sąsiadujących z miejscowościami Wetlina i Cisna. Wilk ten miał bardzo starte pazury i zupełnie nie bał się ludzi, żerując na zapleczach lokalnych jadłodajni, co może wskazywać na jego wcześniejsze przetrzymywanie w niewoli, lub przynajmniej systematyczne dokarmianie przez człowieka. W terytorium jednej z tamtejszych watah znajdują się przed czatowniami fotograficznymi obficie zaopatrywane w mięso nęciska dla drapieżników. Na skraju Puszczy Noteckiej dwie osoby zostały pokąsane przez roczną samicę wilka (jeden z przypadków potwierdzony analizami DNA), która od marca 2018 r. regularnie odwiedzała miejscowości Trzebicz Młyn i Bagniewo, nie bała się ludzi i była dokarmiana resztkami obiadowymi wyrzucanymi za płot z gospodarstw. Sekcja tej samicy ujawniła, że była ona otłuszczona w stopniu rzadko występującym nawet u psów. Oba wilki łączył młody wiek, ograniczony do dwóch-trzech metrów dystanas ucieczki przed człowiekiem i tzw. uwarunkowanie pokarmowe, czyli przyzwyczajenie przez ludzi do pokarmu pochodzenia antropogenicznego. Oba wilki nie były chore na wściekliznę. Wcześniejszy przypadek agresji wilka w stosunku do ludzi miał miejsce w maju 2004 r. w okolicach Mucznego (gmina Lutowiska, powiat bieszczadzki, około 3-4 km od granicy z Ukrainą). Ten wilk nikogo nie pogryzł, ale biegł za ludźmi i próbował kąsać opony auta, w którym się schronili. Po zastrzeleniu i zbadaniu tego osobnika okazało się, że był chory na wściekliznę, znajdował się w ostatnim stadium choroby. Przypadki agresji wilków w stosunku do człowieka są zjawiskiem niezmiernie rzadkim (Linnell i Alleau 2016). Każde takie doniesienie wymaga wnikliwej analizy, nierzadko z zastosowaniem zaawansowanych narzędzi badawczych. Powodem jest to, że spanikowani ludzie mają tendencję do przesady, a czasami po prostu zmyślają. Przykładem może być bardzo głośna w 2015 roku relacja meżczyzny z północnej części włoskich Apeninów, który twierdził, że został pogryziony przez wilka. Jego relację uwiarygadniały rozległe rany na ciele. Analizy genetyczne śliny zebranej z odzieży i ran poszkodowanego wykazały jednak, że sprawcą ataku był pies. Pogryziony mężczyzna w obliczu tych dowodów przyznał, że zaatakował go pies sąsiada (rasy Akita), a kłamstwo miało uchronić zwierzę przed eutanazją (Caniglia i Galaverni 2016). Poczucie zagrożenia ze strony dzikiego zwierzęcia jest oceną niezwykle subiektywną. Zależy bardzo często od relacjonującej osoby, stopnia jej oswojenia z przyrodą, ale też od gatunku, o którym mowa. Ponieważ wilk zawsze wzbudzał i wciąż wzbudza w ludziach lęk, spotkanie z tym drapieżnikiem i jego zachowanie są zazwyczaj błędnie interpretowane. Często jako próba ataku, lub co najmniej zuchwałość. Wystarczy, że wilk nie reaguje na widok człowieka gwałtowną ucieczką, przygląda się dłuższą chwilę, a już uważa się, że ma wobec nas złe zamiary. Tymczasem wilki za dnia widzą dość słabo, nieostro, dostrzegają lepiej obiekty poruszające się, niż nieruchome. Wilki są też daltonistami, rozpoznają głównie kolor szary, oraz żółty i niebieski (N. eitz i in. 1989, Miller i Murphy 1995). Badania dowodzą, że ludzie w dzień są w stanie rozróżnić szczegóły z odległości cztery razy większej niż udomowieni potomkowie wilków, czyli psy (Miller i Murphy 1995). Są podstawy by uważać, że wilki mają taką samą trudność i dopiero w nocy ich wzrok staje się lepszy od naszego. Jeśli za dnia nasz zapach i głos nie dotrze do wilka, bo wiatr wieje w inną stronę, drapieżnik może mieć problem w szybkiej identyfikacji człowieka. Badacze skandynawscy wykorzystując radiotelemetrię badali na jaką odległość można podejść niepostrzeżenie do dzikiego wilka zanim zacznie on uciekać (Karlsson i in. 2007). Dystans ten wynosił od 17 do 310 m, średnio 106 m. W przypadkach, gdy wiatr był silny i wiał od wilka czy grupy tych drapieżników w kierunku intruza, odległość ta była znacznie mniejsza. O wrażeniu, jakie na wilkach wywoływało spotkanie z człowiekiem świadczy to, iż w ciągu następnej godziny drapieżniki oddalały się średnio na odległość 1,2 km od miejsca zdarzenia. Kolejne badania z Finlandii pokazały, że w sąsiedztwie ludzkich siedzib pojawiały się najczęściej wilki młodociane, niedoświadczone. Co ciekawe, dorastając stawały się zdecydowanie ostrożniejsze i rzadziej zbliżały się do domostw (Kojola i in. 2016). To, że wilki nie uciekają na widok samochodu lub ciągnika, lecz pozwalają się z pojazdów obserwować, a nawet fotografować, także uważane jest za dowód utraty strachu przed ludźmi. Nikt nie zadaje sobie pytania skąd wilk miałby wiedzieć, że samochód jest maszyną wprawianą w ruch przez siedzącego w niej człowieka. Drapieżnik nie zna się na mechanice, wątpliwe jest też czy widzi człowieka za szybą, lub wyczuwa go w maszynie emitującej wiele różnych innych zapachów takich jak oleje lub paliwo. Wiele pojazdów i sprzętu do prac leśnych pozostawianych jest na leśnych drogach, którymi regularne chodzą wilki. Drapieżniki przywykają do ich zapachu, ale też do ciągłej obecności ludzi. Żeby zrozumieć reakcje wilka należy spojrzeć na świat oczami, albo raczej zmysłami drapieżnika. Trzeba też pamiętać, że nie ma on pojęcia o wielu oczywistych dla nas rzeczach. Większość wilków – bez względu na to, czy się do nich strzela, czy nie – unika ludzi. Ale każdy wilk, podobnie jak każdy pies, ma swoją własną osobowość. Są wśród nich osobniki mniej i bardziej płochliwe, mniej i bardziej ciekawskie. Takie zróżnicowanie cech osobowości jest spotykane w populacjach wielu gatunków zwierząt i pozwala ono na eksplorację i osiedlanie się w nowych miejscach (Carere i Maestripieri 2013). Trzeba pamiętać, że straszenie ludzi wilkami, co od wielu już lat robią myśliwi, ma na celu spotęgowanie niechęci do tych drapieżników i uzyskanie społecznego poparcia dla powrotu do polowań na te zwierzęta. Tymczasem, jeśli spojrzeć na statystyki, wilki są znacznie mniej niebezpieczne od naszych domowych pupili. W Polsce każdego roku psy ranią lub zagryzają kilka osób. Podczas leśnych spacerów zdecydowanie bardziej niebezpieczne może się okazać spotkanie z dzikami, które zaskoczone i spanikowane czasami atakują na oślep. A prawdziwymi seryjnymi zabójcami są… zaledwie kilku milimetrowe kleszcze, które co roku powodują zachorowania na groźne dla życia choroby odkleszczowe (boreliozę lub zapalenie mózgu) u kilku tysięcy osób w Polsce! Literatura Caniglia R., Galaverni M. 2016. Big bad wolf or man’s best friend? Unmasking a false wolf aggression on humans. Forensic Science International: Genetics 24: e4–e6. Claudio C., Maestripieri D. (red.).2013. Animal personalities. Behavior, physiology, and evolution. Chicago University Press, Chicago. Karlsson J. Eriksson M. i Liberg O. 2007. At what distance do wolves move away from an approaching human? Canadian Journal of Zoology 85: 1193–1197. Kojola I., Hallikainen V., Mikkola K., Gurarie E., Heikkinen S., Kaartinen S., Nikula A., Nivala V. 2016. Wolf visitations close to human residences in Finland: The role of age, residence density, and time of day. Biological Conservation 198: 9–14. Linnell J., Alleau J. 2016. Predators that kill humans: myth, reality, contex and the politics of wolf attacks on people. W: Angelici (red.). Problematic wildlife. A cross-disciplinary approach. Springer, New York: 357–371. Miller Murphy, 1995. Vision in dogs. Journal of the American Veterinary Medical Association 207: 1623–1634. Neitz J., Geist T., Jacobs 1989. Color vision in dogs. Visual Neuroscience 3: 119–125. Nowak S., Mysłajek 2016. Wolf recovery and population dynamics in Western Poland, 2001-2012. Mammal Research 61: 83–98. Okarma H. 1992. Wilk – monografia przyrodniczo-łowiecka. Nakładem Autora, Białowieża. Czego się spodziewałaś?-jedno pytanie. Odpowiedź na wszystko. Nieważne czy zostawia cię mężczyzna, kolega nie oddaje kasy, zupa była za słona, brzoza rosła za wysoko, lub ktoś cie perfidnie oszukał. Próbując dotrzeć do źródła problemu tym razem idź na skróty, zadaj sobie to proste pytanie" czego sie spodziewałaś" , a w mig pojmiesz,że wszystko, nawet to, czego przed chwilą nie pojmowałaś, jest...dokładnie takie, jakie miało być. Lubimy żyć złudzeniami, że otaczają nas ludzie lepsi niż są w rzeczywistości. Żyjemy tymi złudzeniami z dnia na dzień, a gdy przychodzi co do czego i ktoś nam podkłada świnie, zdejmujemy klapki z oczu i? ...dziwimy się. Jak to się stało, jak on/ona mogli mi to zrobić? Wtedy warto wypowiedzieć trzy magiczne słowa, a życie staje się prostrze. Zrozumiesz, że podświadomie, już wcześniej dostawałaś znaki ostrzegawcze. To jest ten moment, kiedy ręcę opadają i mówisz sobie "ja wiedziałam, że tak będzie". Gorzej, gdy mimo wszystko pozostajesz zaskoczona...gdy te trzy słowa nie działają! Wtedy każde lustro mówi ci, że jesteś baranem. Nie przejmuj się. Statystycznie rzecz biorąc zawsze nim byłaś! Najwyższy czas się przyzwyczaić... No tak, w kupie siła, więc niewiele ludzi uświadamia sobie, że bycie baranem równa się życiem wbrew swoim zasadom. Wygodniej przecież wbić się w tłum. Jest łatwiej, tak- teoretycznie owszem- jest łatwiej, bo masz złudne poczucie bezpieczeństwa. Sprawa się nieco komplikuje, gdy nadchodzi taki moment, gdy musisz zadać sobie to kluczowe pytanie składające się z trzech słów... Przyzwyczaiłaś sie do tego, że jesteś baranem czy jednak codziennie rano, gdy wstajesz czujesz pewnego rodzaju niesmak. Do siebie. Z racji moich doświadczeń życiowych, (a wierz mi zawsze miałam pod górkę i nigdy nic nie przychodziło mi łatwo) mogę śmiało sklasyfikować ludzi na dwie grupy: baranów wilków. Barany idą ślepo w kierunku, w którym jest wygodniej i bez wzgledu na to jak myślą, czy się z czymś zgadzają czy nie, nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Wilki...Wilk charakteryzuje się takimi cechami jak odwaga, całkowita niezależność, mimo że żyje w stadzie. Kolejną cechą wyróżniającą wilki jest bardzo rozbudowany system hierarchii w stadzie. Wilki posługują się między sobą własnym językiem, każdy osobnik dobrze wie, jaka jest jego rola. Ludzie boją się tych zwierząt, lecz prawda jest taka, że one nigdy nie atakują, chyba, że ktoś rzeczywiście stanie im na drodze, wtedy pilnują swojego terenu. Zwróć uwagę na jedną najważniejszą rzecz: Baran jest zwierzęciem hodowlanym Czy ktoś kiedyś udomowił wilka?... No właśnie... Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego co myślisz teraz- NIE CHCĘ BYĆ STATYSTYCZNYM BARANEM! Trudno jednak będzie ci się wyrwać ze stada owiec, żeby stać się wilkiem. Trudno jest również stworzyć watahę, gdy.. „W każdym z nas walczą dwa wilki. Jeden jest zły, to gniew, zazdrość, chciwość, pretensja, kłamstwo, pogarda i ego. Drugi jest dobry, to radość, pokój, miłość, nadzieja, uprzejmość, pokora, empatia i prawda. Który wilk wygra? Ten, którego karmisz.”

dwa wilki w człowieku